TY

Przed siebie
szybko, szybko
do przodu
pędzisz do celu
Tylko jakiego?
Ciągle nowego
Nie patrzysz w bok
Jak koń
Z klapkami na oczach
Byle do przodu
Byle szybko
Byle by zdążyć
Byle by mieć
Byle by być

Gruszki na wierzbie

Są chętni ?
To trzeba stworzyć…
Gruszki na wierzbie
jest podaż to pobyt
Maszynka się kręci…
Aby do przodu
Że śmiesznie ?
Nie ważne
Że głupio?
To co
Są chętni ?
To trzeba stworzyć…
Gruszki na wierzbie
jest podaż to pobyt
Maszynka się kręci…
Czy się przekręci
Czy nie
Nieważne…
Co będzie potem?
Nie nasza sprawa

Czekanie, ale na co ?

Dzisiaj trochę prozy…..tak dla odmiany :)

Obserwując ludzi zauważyłam, że jest grupa ludzi – wiecznie czekających…
Czyli takich, którzy czekają aż ktoś do nich zadzwoni ( bo samemu nie wypada), coś za niego zrobi ( bo nie umiem lub nie chcę ) etc…
I życie upływa na czekaniu i narzekaniu….
A przecież łatwiej jest to kogoś zadzwonić samemu: nawet z głupim pytaniem „co słychać”, jak rozmowa nie będzie się kleiła to nie będzie już czekania ;). Tylko nie dzwoni się kilka raz pod rząd… tylko rak i sms jak ktoś nie odbiera ;)
I łatwiej jest coś samemu zrobić niż oglądać się na innych – co wtedy świat wydaje się łatwiejszy i prosty.

Miłego dnia :)

Ja….

Tak bardzo się starałam
Wszystko Wam dałam
Marzenia i wspomnienia
Cykl zmian i przemian
Bardzo o Was dbałam

A Wy…
Ciągle niszczycie
Walczycie
Zabijacie…
O co Wam chodzi?
Nie rozumiem
Nie pojmuje
Skąd…w Was taki
Pęd za czymś…

Czemu mnie niszczycie
Czemu zabijacie moje dzieci
Tak bardzo Was kochałam
I dla Was odchodzę…

Nawet Wam mnie nie szkoda
Umieram…
Nadal Krzyczycie, walczycie
Kocham Was…

Ja Wasza Ziemia

Weź pigułkę !

Szaro buro i ponuro
Weź pigułkę!
Coś nie tak
Weź pigułkę!
Tak czy siak
Weź pigułkę!

Ona sens Ci da
Zawsze Ci pomoże
I iluzję da

I na wszystko
Kolorowa taka
Idealna jest

Nie chcesz brać?
To cię zmuszą
I Tak

Przypomną
Pogrożą
I do gardła włożą

Plastiklala

Z plastiku na plastik
Już wszystko sztuczne
Już nienaturalne

Już się nie starzeje
Bo za życia konserwuje
Każdy produkt
Każda rzecz
Z konserwantem
Więc ja też…

Dar natury chyba nie
To już przeszłość
Nierealna rzecz

Już się nie starzeje
Bo za życia konserwuje
Każdy produkt
Każda rzecz
Z konserwantem
Więc ja też…

Smak sztuczny
Życie sztuczne
I emocje też

Już się nie starzeje
Bo za życia konserwuje
Każdy produkt
Każda rzecz
Z konserwantem
Więc ja też…

Czas

I białe się zabieli
I czarne się zaczerni
Z czerwonym nie po drodze
Bo się tylko zarumieni
Zieleń….
Zieleń wszędzie zielenieje
Potem bury, purpurowy,
ale wciąż zielony…

Teraz

Odkupienie, Przebaczenie
Zapomnienie
Tak bardzo chcesz
Wydaje się, że wiesz
Myślisz…

Nic nie jest proste
Nic nie jest pewne
Dlatego żyjemy
Dlatego tęsknimy
Dlatego marzymy

Udawanie, Oszukiwanie
Testowanie
Tak Ci się wydaje
Udajesz, że tak trzeba
Myślisz….

Nic nie jest proste
Nic nie jest pewne
Dlatego żyjemy
Dlatego tęsknimy
Dlatego marzymy

Współczesny człek

Im więcej mamy
to nic nie mamy
Im więcej chcemy
tym mniej działamy

Zmywarkę masz?
Nie chce się statków wyjmować
Kuchnie masz?
Rączki brudzić nie lubisz
Lepiej gdzieś pójść
I marudzić….

Im więcej mamy
to nic nie mamy
Im więcej chcemy
tym mniej działamy

Kultura
Na wciągnięcie dłoni
Wszystko tuż tuż
Ale trza się ruszyć…
Lepiej nie pójść
I marudzić….

Im więcej mamy
to nic nie mamy
Im więcej chcemy
tym mniej działamy

Wolontariat
Wspaniała sprawa
Tylko dlaczego
Na tym się zarabia?
Gdzieś ktoś
pomylił coś…

Im więcej mamy
to nic nie mamy
Im więcej chcemy
tym mniej działamy

Pomagamy
Zwierzakom jak się da
Tylko dlaczego
Rozum stracili Ci
Co niby dają
a tak naprawdę nie

Im więcej mamy
to nic nie mamy
Im więcej chcemy
tym mniej działamy

Dokąd zmierza ten świat
Czy lenistwo wygra?

Ocena

Myślisz że Ci wszystko wolno
Myślisz że Ty możesz
Ocenianie wyciąganie
Porównywanie

Ten taki
Ta taka
Ten sraki
Ta owaka

Myślisz że szata zdobi
Myślisz że tak trzeba
Ocenianie wyciąganie
Porównywanie

Ten taki
Ta taka
Ten sraki
Ta owaka

Wybacz że Ci powiem
Wybacz że prosto w oczy
Ale ja prosta baba
Zgnuśniała

Ten taki
Ta taka
Ten sraki
Ta owaka

Co Cie kurwa obchodzi
Kto w czym chodzi?
Jak jemu pasuje
Dziaduje

Ten taki
Ta taka
Ten sraki
Ta owaka

Jak się Ciebie ocenia
To panikujesz
Więc po co
O innych plotkujesz?

Oczekiwanie

Czekasz na gwiazdkę z nieba
Czekasz aż coś się stanie
Czekasz na kogoś coś
Oczekiwanie
Oszukiwanie
Odtwarzanie

Czemu Uciekasz?
Czemu nie żyjesz?
Czemu nie chcesz?

A potem narzekasz
A potem marudzisz
A potem szaro

Kto winny?
Ty sam
Sam to tworzysz
Sam robisz
Czemu nie chcesz?
Czego się boisz?

Tak trudno decydować?
Tak trudno chcieć?
Tak trudno być?

Zacznij do cholery żyć…

Jesień

Szaleństwo, słońce odeszło
Przykryło się chmurną szarością
Gdzieniegdzie tylko złociste płomyki
Wspominają gorące wybryki
Czerwień, złoty i zieleń
Tylko wspomina i tylko tęskni
Czas opamiętania i zadumy
Ostatnie tchnienie słońca
Za chwilę, za moment
Zaśniemy, zgaśniemy
Przykryje nas, przyciśnie nas
Szary czas…

Pet

Petologia
Uzależnienie
Ogłupienie
Omamienie
Po co Ci To?
Po jaką cholerę?

Próbuje…
Nie pojmuje

Nic Ci pet nie daje…

W sumie
No daje:
puste kieszenie
uzależnienie
Ogłupienie
Omamienie

Scena

Umiesz tańczyć jak Ci zagrają
Umiesz mówić jak chcą
Znasz gesty, słowa i …

Ale…

Znasz życie?
Co wiesz?
Jak żyjesz?

Kroków tak łatwo się nauczyć
Gesty są proste w użyciu
Słowa można szlifować

Ale…

Życia nikt Ciebie nie nauczy
Do myślenia nie zmusi
Do tworzenia nie douczy

Déjà vu

W koło dookoła
W kółko na okrągło
Ciągle tak samo
Choć wydaje się różnie

Te same błędy
Te same gesty
Te same słowa

Czy nikt nie pamieta?
Czy pamięć tak krótka?

To po co się uczyć
To po co żyć
Jak się nic nie pamięta?

Dlaczego wciąż trwa
Dlaczego Déjà vu

W koło dookoła
W kółko na okrągło
Ciągle tak samo
Choć wydaje się różnie

czas

To co nierealne
Jest realne
To co żyje
Jest martwe

I lata to sekundy
Sekundy to lata
Chwila
Pauza

To co znane
Już nieznane
I logika
Nielogiczna

Świat zamiera
Bez możliwości
przebudzenia
przebaczenia

Myśli

Wiatru nie dogonisz
Myśli nie zgubisz

Słowa dźwięczą
 ale
Wiatr możesz gonić

Myśli możesz tworzyć

Słowa możesz mówić

Miłości nie znajdziesz

Wiary nie kupisz

Zdolności nie złapiesz
 ale

Przyjaźń jest w koło

Nadzieja pcha

Praca popłaca

Różowe okulary

Czy można zatracać się tak
W dziecięcej ufności
By nie dostrzegać nic

Czy można aż tak
Naiwnie wierzyć
W dobre duszki?

Płakać i wierzyć
Płakać i tęsknić
Płakać i śmiać się

Czy to jeszcze życie
Czy po prostu…
…szaleństwo…

4?

Zamknięci w pudełkach
Zamknięci  w słowach
Wciąż z głową w tyłe
Ze strachem w oczach
Tylko wciąż z planem
Tylko na sznurkach

Nie umiem
Nie wiem
Nie znam

Schematy są proste
Schematy dla wszystkich
Pokażą drogę
Wyłaczą wolę
Tak prościej
Tak łatwiej

A może umiem
A może wiem
A może znam

Prośba

Nie żałuj słów

        one juz padły

Nie żałuj gestów

        one już były

Myśli jak możesz

       
powstrzymaj

Zdarzenia jako możesz
        unikaj

Nie myśl za dużo

Nie płacz zbyt długo

Ciesz się tą chwilą
        ona nie potrwa zbyt długo

Ułamek sekundy, chwila
        gdzieś tam…
A dla nas lata…

 

Niewiasta

Nie, nie jestem Aniołem

mam ogon i rogi ukrywam

Nie, nie jestem Temidą

bo szpary wycinam

Nie, nie jestem Ostoją

wciąż z wiatrem uciekam

Nie, nie jestem Don Kichot

wiatraki omijam

Kim jestem?

I jednym i drugim i trzecim….

Wszystkim po trochu

A poprostu niczym

Pytanie

 

Puk puk

cisza

puk puk

jesteś

puk puk

cisza

znowu zakręty

znowu pędy

gdzie tak gonisz

za czym

Puk puk

cisza

puk puk

jesteś

puk puk

cisza

znowu myśli

znowu strach

tylko czemu

tylko jak

Puk puk

cisza

puk puk

jesteś

puk puk

cisza

***

Może zrozumiem kiedyś to co niezrozumiałe
Może przeskoczę mur nie do pokonania
Może kiedyś gdzieś coś
Móc nie móc a może móc
A zarazem nic
Zaklęty krąg niezrozumienia
Zaklęty krąg obłudy
Zaklęty krąg egoizmu
Zamknięty
Tak jakby ten świat

Myśli

Zgubiłam się w prostych słowach
Proste słowa w swej prostocie
Więcej znaczą niż wyrazy
Pełne obcych dźwięków
Ozdobników, ehów, ahów
Muzyka słów to prostota słów
Ją się słyszy a nie czyta

Idea

W co wierzysz?
Co pragniesz?
Czego chcesz?

W miłość czy w brak miłości
W szczęście czy brak szczęścia
W realność czy wirtualność

W co wierzysz?
Co pragniesz?
Czego chcesz?

W dom czy tułaczkę
W pustkę czy w pełnie
W marzenia czy nic

W co wierzysz?
Co pragniesz?
Czego chcesz?

A potem mów
Ze żyjesz…
I nie udawaj życia

Rzeczywistość

Jestem i mnie nie ma
Na pograniczu wyobraźni
W rzeczywistości nierealnej
Może gdzieś błąkam się
Może gdzieś krzyczę
Może wątpię w wątpliwości
A może śmieje się śmiesznie
A może płacze płaczliwie
Jestem tam gdzie mnie widzisz
A nie istnieje w obojętności

Droga

Szukamy myśli
Szukamy cienia
I własnego imienia

Zapominamy
Że jesteśmy
że żyjemy

Szukamy wspomnień
Szukamy treści
I przeznaczenia

Zapominamy
Że jesteśmy
że żyjemy

Szukamy ciepła
Szukamy miłości
I ukojenia

Zapominamy
Że jesteśmy
że żyjemy

A nie znajdujemy
Nawet
pyłu istnienia

Pytanie

Czemu morze nie jest tak naprawdę lazurowe
Czemu słońce nie jest tak naprawdę złote
Czemu ludzie nie są tak naprawdę sobą
Czemu myśli nie są tak naprawdę dobre
Wciąż pytamy i wciąż chcemy
Dotknąć nieba
Wciąż szukamy i marzymy
Nie widzimy
Wszystko zawsze obok
Dotknąć dłonią tylko
Ale po co?

***

Może kiedyś zrozumiem wiatr:
Nieraz chłodzi i pieści
A po chwili włosy targa

Może kiedyś zrozumiem słowa:
Od jednych: koją i cieszą
Od drugich: ranią aż do łez

Może kiedyś zrozumiem te świat:
Nieraz potrafi zaskoczyć
By po chwili znów kopa dać

EUROPA

Leciwa dama
Co pod makijażem
Starość ukrywa…
Kiedyś piękna…

Stoi w miejscu
A czas płynie
Chemia wszędzie
Głucho wszędzie

Czechy:
Wciąż szczekaczka
Ludzi nam zagrzewa
Pracuj, haruj…
Może kiedyś jakoś będzie

Austria:
My strzeżemy naszych
Granic, mimo ze ich nie ma
Toalety czyste mamy…
Bo o swoje brudy dbamy

Włochy:
Płać mój bracie ,
bo tu bieda
Eura nam potrzeba
Darmo tu nic nie ma

Francja:
Czarno, brudno
Muzułmańsko
świetność przeminęła
tylko ściany pamiętają

Niemcy:
Tak jak zawsze
Brak kultury
Szybko, głośno,
Aby dalej

Polska
Miód i cud
Piękne krajobrazy
Tylko czemu lepiej mają
Ci co do nas przybywają?

Magia

Kolorów mnóstwo
Wybieraj co chcesz
Bo w nich zatracam się
Błędny ognik – to ja
Ja chcesz złap mnie
Może uda ci się
Może nie wymknę się
Jeszcze jestem
A za chwilę…
Ktoś zaczarował mnie
Ktoś pomalował mnie
Nie poznaje się

Postawa życia

Miłości, wolności,
Zrozumienia:
Trzeba nam….
A wokół wciąż:
Nakazy, zakazy….
Przykazy, rozkazy…
Nie wiem, nie rozumiem
Nie umiem….
A może nie chce??
Wolę wolność
Wolę radość
Tylko nieraz:
Kajdany zakładam
Potulnie słucham
I cichutko stoję…

***

Czy można uciec
Od zła na wskroś złego??
Czy można patrzeć
Jak ktoś udaje niewinnego??
A pod skórą skrywa
Oblicze kogoś złego…
Uśmiechy niby szczere
Uprzejmości itp.
A tak naprawdę
Czego chce??

Smutek

Na szybie maluje
Wspomnienia radości
Na szybie wspominam
Okruchy przyjemności
Czy można być smutnym??
Tak bez powodu??
Czy można uciekać
W smutne wspomnienia??
Jesteśmy smutni…
Bo radość odeszła
Poszła w inna stronę…

Pajęczyce

Nie lubię kobiet pająków
Co plotą intrygi
Co snują nić zniewolenia
Są słodkie jak gorzki miód
Ich śmiech fałszywy ma ton
Są tak pewne swego
Że gdy ofiara im się wymyka
Otwierają usta ze zdumienia

***

Oddałam Bogu serce
Więc Bóg to ja…
Nie znajdę go w kościele
Zbyt pysznie tam jest…
Po co mu strojne stroje?
Po co mu krzyki, groźby?
Jemu wystarczy serce..
W sercu można zamieszkać:
Cieszyć jego radością
Pocieszać w smutku…
Nie ma tam murów
Nie ma iluzji
Jest tylko miłość…

Ściana??

Tak się często zastanawiam
Czy to sen czy to jawa?
Bo gdzie się tylko obrócę:
Tam ściana z ludzkiej głupoty utkana
Dla ludzi tylko „ego” ma sen
Inni niech idą…. precz
Czy tak trudno wysłuchać?
Czy tak trudno zrozumieć?
Chyba tak… bo ta ściana
Z ludzkiej głupoty utkana
Przesłania cały świat…
Ale gdy zaczniesz innych
Traktować jak siebie…
Może zrozumiesz życia sens…

Kim jestem?

Może spokojem a może szaleństwem
Może pustką a może pełnią
Może nikim a może kimś ważnym
Może brzydulą a może pięknością
Czy ważne tak bardzo?
Czy można być wszystkim
A może po prostu niczym

Ważne by serce mieć czyste
Ważne by zrozumieć błędy
Ważne by uczyć się uczyć
Życia…

Może pokojem a może wojną
Może głupia a może mądra
Może wieśniaczka a może pani
Może nieśmiała a może śmiała
Czy ważne tak bardzo?
Czy można być wszystkim
A może po prostu niczym

Ważne by serce mieć czyste
Ważne by zrozumieć błędy
Ważne by uczyć się uczyć
Życia…

Potok

Dokąd płyniesz myśli niespokojna?
Tak wiele wiesz
Tak dużo znasz
Tylko wiedza to garb
Przygniata do ziemi
W maleńkości zatraca się
Im więcej wiesz
Ty mniej rozumiesz
Bo jak zrozumieć:
To co nierealne jest
Nasz umysł
Zbyt ciasny jest
W stereotypach zamknięty
Woli iluzję bo ją zna
Rzeczywistość zbyt odległa jest

Ucieczka

Kocham życie….
Kocham marudzić
Kocham smęcić…
Bo czym jest życie?
Nie jest wielkim mixem?
Wszystkiego po trochu
Wszystkiego aż nadto?
Szaleństwa i spokoju
Zadumy i smutku
Nienawiści i miłości
Gigantu i maleńkości
Niewoli i wolności
Stagnacji i ucieczki
Mieszamy tylko łyżką losu
W naszym garze życia…
A teraz dokąd?

Ucieczka do nikąd

Czemu uciekasz od prawdy?
Czemu tak bardzo się boisz?
Prawda jest w Tobie
Nie uciekniesz od niej…
Jak długo jeszcze ?
Ile wiosen przeminie…
Nim znowu obudzisz się?
Słowa innych przyjmujesz:
Bez zmrużenia oka…
Uważasz ze mądrzejsi są:
Niż ty?

Vege

Dlaczego pytasz mnie wciąż:
Dlaczego wege?
Czy tak trudno zrozumieć ze:
Dziś już nie trzeba zabić aby żyć
Czy tak trudno zrozumieć że:
Inne istoty mają prawo żyć
Czy tak trudno zrozumieć ze:
Wybieram dobro a nie zło..
Bóg dał mi wybór, a nie mus
Żyje po prostu tak jak chce
Bóg prosił: „w opiece innych miej”
Czemu nie słuchasz go?
Cierpienie nie wzrusza Cię
Dusza choruje, gdy inne ciało…
Dusza samotna, gdy nie rozumiesz jej.
Harmonia umysłu, duszy i ciała
Potrzebna każdemu jest…


  • RSS